Dobry kebab na grupowe wyjście

Siedzieliśmy w piątek wieczór w większej grupie, towarzystwo mieszane, humory dopisują, oglądamy filmy, ale w końcu ktoś zrobił się głodny. Uznaliśmy, że nie chce nam się zamawiać pizzy, no bo ile w końcu można jeść margheritę, prawda? Zastanawialiśmy się, co zamówić, a może gdzie wyjść, czy na słodko, czy na słono, w końcu ktoś zapytał: „Ej, a może jakiś dobry kebab?”

kebabPomysł chwycił jak słoma ogień, ale zaraz grupowy malkontent zaczął szukać dziury w całym, że niby w całym Krakowie nie ma czegoś takiego jak dobry kebab. Zawsze się tacy znajdą. Dobrze, że znam miasto jak własną kieszeń i nie tylko wiem, gdzie można tu dobrze zjeść, ale wiem przede wszystkim, gdzie jest najlepszy kebab w Krakowie. Zabrałem towarzystwo, po cichu liczyłem, że wpadnie mi parę punktów jako doskonałemu gospodarzowi. W końcu to większy wysiłek, zabrać ludzi na dobry kebab, zamiast zamówić coś i potem narzekać, że jest takie czy inne. Moja reputacja była na szali, ale wiedziałem, że najlepszy kebab w Krakowie mnie nie zawiedzie. Miałem rację. Baranina wspaniała, dodatki świeże i pyszne, całość pachniała tak, że momentalnie zrobiłem się trzy razy bardziej głodny. Nawet grupowa maruda była zadowolona, wcinał, aż mu się uszy trzęsły i nie mógł uwierzyć, że przegapił to miejsce.

Mówił mi potem: „Gościu, ty to zawsze coś wypatrzysz. To jest naprawdę najlepszy kebab w Krakowie.” Co miałem zrobić, uśmiechnąłem się i mówię ‚a tam, wpadłem raz, dostałem dobry kebab, to teraz polecam, przecież na badziew bym was nie zabrał.” Jestem zarąbistym gospodarzem, ale tak naprawdę to nie moja zasługa.